Janusze biznesu, sportu oraz polityki. Typowi Janusze zadomowili się w każdym zakątku naszego życia. Ku mojemu zdziwieniu rówież w brandingu. Na przekór jednak Janusze brandingu, to nie pejoratywne określenie kogoś lub czegoś. Nic bardziej błędnego. Janusz brandingu to symbol tego, że branding nie jedno ma imię. Drodzy czytelnicy poznajcie Alfreda, Oscara, Clarę oraz naszych rodaków Edwarda, Nikodema oraz Igora. 

Marki na wiele sposobów starają się być blisko klienta i nawiązać z nim emocjonalną więź. Niektóre z nich robią to w sposób bardzo dosłowny tworząc osobowe brandy. W Stanach Zjednoczonych zjawisko te stało się na tyle popularne aby magazyn Fortune określił go mianem trendu. Strategia opierania komunikacji marki na tradycyjnym imieniu cieszy się wzięciem zwłaszcza w branży firm technologicznych oraz startupów. Nic dziwnego to branże, które w szczególny sposób potrzebują uczłowieczenia. Nie bez znaczenia jest również otwartość założycieli jak również grupy docelowej na zabawy konwencją. Okazuje się również, że trend przyjmuje się również powoli nad Wisłą. Polacy nie gęsi i swojego Edwarda, Nikodema czy Igora również mają. Czy nie brzmi to pomysłowo i zacnie?

Zrzut ekranu 2015-11-01 o 23.24.01

Alfred 

Alfred nazywany jest Uberem dla pokojówek. Pracownicy Alfreda sami siebie z kolei określają mianem Alfredów. Ich codzienna praca przekłada się na ład i porządek w wielu amerykańskich domach oraz na pełne jedzenia lodówki oraz szafki czystych ubrań. Alfred to marka, która łączy elegancję z dostępnością oraz tradycję z innowacyjnością. Zdaniem twórców marka Alfred nie jest luksusowym brandem. Jedyny luksus w marce to ten związany z wolnym czasem jaki zyskują jej klienci.

Zrzut ekranu 2015-11-01 o 23.22.22

Oscar

Czy służba zdrowia, ubezpieczenia oraz technologie mogą być ludzkie, przyjazne, ba przyjacielskie? Oscar udowodnia, że jest to w zasięgu ręki i z uporem maniaka stara się odczarować okrytę złą sławą zjawiska. Atmosfera budowana wokół marki jest więc na wskroś miła, żeby nie powiedzieć słodka. Duży ukłon dla marki za przemyślany branding przełamujący branżowe schematy.

Zrzut ekranu 2015-11-01 o 23.24.27

Clara

Jeszcze nigdy sztuczna inteligencja nie była taka życiowa. Clara jest systemem do zarządzania spotkaniami i przykładem kolejnej marki, która poprzez strategię brandingową stara się ujarzmić technologię. Myślę, że z dużym powodzeniem!

28f140a0c1942230cde79bd16033bb93

Edward

Polskie Janusze brandingu w cale nie odstają od amerykańskich odpowiedników. Edward to marka produktów rzemieślniczych, stworzona przez magazyn „Zwykłe Życie”. Połączenie osobowej marki, emocjonalnej komunikacji (cytat „Uwielbiam dotyk Edwarda”) ze stylistyką retro nadają zwykłym produktom szalenie unikalnego oraz mocnego charakteru.

11402677_1619309048312634_1250858358729686348_o

Nikodem

Nikodema mieliście już okazję poznać z naszego profilu na Facebooku. Wówczas informacja o designerskich skarpetach pielgrzymkowych podbiła Wasze serca. Produkt, jakimi są designerskie ciuchy dla ludzi wierzących, jest bez dwóch zdań specyficzną niszą. Nietypowy branding podkreśla więc unikalność i prawdziwość niszowych produktów.

Zrzut ekranu 2015-11-01 o 23.41.25

Igor

Internetowa Giełda Ogłoszeń Rolnych czyli IGOR to najmniej osobowy brand spośród wcześniej wymienionych. Niemniej tu i ówdzie pojawiają się delikatne nawiązania do „imiennej” strategii, np. poprzez komunikaty typu „Igor to ja”. Nie bez znaczenia na nazwę były na pewno cechy unikalne portalu czyli moduł komunikacyjny oraz łatwość i przejrzystość całego serwisu.