Spójność marki to zwrot z lubością powtarzany przez wszystkich speców od brandingu. Marka ma być spójna i kropka. W praktyce wiele marek jest wewnętrznie zróżnicowana do granic możliwości. Czy problem tkwi w ludziach, osobach odpowiedzialnych za kształtowanie marek? Nie do końca.

Człowiek z natury interpretuje świat na swój indywidualny sposób. Bez jasno wytyczonych zasad, marka staję się więc w rękach człowieka przedmiotem podatnym na zmiany i deformacje. Jasność zasad jednak to nie klucz do wszystkiego. Liczy się także forma, sposób podania i opakowania zasad.

Nie od dziś wiemy, że w kszłatowaniu spójnego wizerunku pomocne są księgi marek. O to 7 podpowiedzi, na które warto zwrócić uwagę tworząc (lub poprawiając) księgę swojej marki.

Dopasuj do potrzeb

Zawartość księgi powinna być dopasowana do twoich potrzeb. Niby oczywiste a jednak to dość nagminny błąd. Nie dodawaj do księgi niepotrzebnych z Twojego punktu widzenia rozdziałów. Nic na siłę. Jeśli koncentrujesz się na Internecie to miej pewność, że punkt ciężkości w opracowaniu zostanie położony na tematy z nim związane.

Praca zespołowa

Tworzenie takiego dokumentu jakim jest księga marki czy identyfikacji wizualnej to gra zespołowa. Docelowa treść powinna wynikać z rozmów i ustaleń na lini projektant/agencja – klient.  Agencjo, zanim zabierzesz się do projektowania księgi, zapytaj się jakie elementy są dla klienta ważne lub z jakimi problemami w kontekście spójności się zazwyczaj boryka. Kliencie Ty natomiast bądź otwarty na propozycje oraz sugestie płynące zarówno ze strony agencji jak i innych osób mających wpływ na Twoją markę.

Marka to coś więcej niż logo

osobowosc

 

 

Jak długo będziesz myślał o swojej marce tylko przez pryzmat logo, tak długo będzie podatna na zniekształcenia. Marka to bogaty i złożony termin. Marka to język jakim rozmawia ze swoimi odbiorcami, ton głosu czy określony charakter. Opis tych elementów pozwoli utrzymać jednolitość marki na wielu różnych płaszczyznach, na których funkcjonuje.

Księg@

strona

 

W dobie powszechnego dostępu do internetu, przybywa ksiąg w formie interaktywnych stron. To świetnie rozwiązanie, zważywszy na szybkość i łatwość dotarcia do poszukiwanych materiałów. To również rozwiązanie dobre dla każdego typu marki – choć jak pokazują moje przykłady – są one domeną zwłaszcza firm internetowych oraz technologicznych.

Zobacz proste strony pełniące rolę repozytorium plików lub nieskomplikowanych brand booków:
Mailchimp
Dropbox
Twitter
Facebook
Pinterest
Airbnb

Rzuć również oko na złożone strony objaśniające różnorodne aspekty funkcjonowania marki:
Sales Force
Google
Atlassian

Ciekawy język to podstawa

jezyk

 

 

Krótkie pytanie? Co wolałbyś w wolnej chwili chwycić i przeczytać: instrukcję obsługi telewizora czy powieść Stiega Larssona? Jestem pewien, że wybrałbyś książkę Larssona. Stwórz więc ze swojej księgi wciągającą opowieść, z wartką akcją oraz złymi i dobrymi bohaterami. To pomoże użytkownikowi. Tak samo jak prosty i ludzki język. Trochę humoru również nie zaszkodzi. To jakim językiem jest napisana księga jest równie ważna jak jej treść oraz strona wizualna.

Nie odstraszaj

Brand book nie musi być opasłą księgą. Wręcz przeciwnie. Liczy się jakość treści oraz skondensowana jej forma. O ile nie jesteś globalną organizacją, to ogranicz ilość stron do niezbędnego minimum. W praktyce staraj się aby liczba stron nie odstraszała szeregowych pracowników, którzy będą musieli pracować z brand bookiem. Z drugiej strony upewnij się, że księga zapewni marce bezpieczeństwo.

Format formatowi nie równy

poster

 

 

Pamiętaj! A4 w pionie to nie jedyny możliwy format księgi marki. Tworząc taki dokument warto pomyśleć o niebanalnych formatach, które uatrakcyjnią przekaz. Kapitalnym pomysłem są również księgi w formie plakatu. To rozwiązanie polecam zwłaszcza małym firmom. W dużych organizacjach, księga identyfikacji w formie plakatu może natomiast pełnić rolę użytecznego mini elementarza.

To nie koniec 

Standaryzacja to temat rzeka. Dlatego zapewniam, że wrócę do tematu tworząc wkrótce drugą część postu. Na celowniku będą porady o bardziej precyzyjnym charakterze. Opowiem m.in. o pixelowej perfekcji, wielkościach minimalnych oraz czynach zabronionych. Dorzucę jeszcze kilka innych praktycznych porad. Wszystko po to aby ułatwić życie i prace twórcom jak i użytkownikom księg.